„IGIELNIK” – Premiera: 28 września 2018 r.

28 września w kinach wejdzie brytyjski debiut reżyserki Deborah Haywood – „Igielnik”. To opowieść o trudnej przyjaźni pomiędzy kobietami, sprawnie lawirująca między przygnębiającymi tonami realizmu a podnoszącą na duchu fantazją. Film miał premierę podczas MFF w Wenecji, pokazywany był również na MFF w Rotterdamie, MFF w Cleveland oraz 11. Netia Off Camera w sekcji NASTO DRAMY. Otrzymał 3 nominacje British Independent Film Awards.

W rolach głównych JOANNA SCANLAN – LYN, brytyjska aktorka nominowana do nagrody BAFTA oraz LILY NEWMARK- IONA, nowa twarz marki Chanel.

Reżyserka tworząc film czerpała z własnych doświadczeń. Chciała nakręcić film z perspektywy młodej dziewczyny. Film koncentruje się na świecie nastolatek, które na co dzień mierzą się z poczuciem braku akceptacji oraz presją podporządkowania się obowiązującym trendom i modom. „Chcę poczuć więź z widownią – mówi Daborah Haywood. – Mam też nadzieję, że nastolatki zrozumieją po obejrzeniu „Igilnika”, że życie w ich wieku jest zawsze trudne i nieprzewidywalne. Znajomi mają córki w tym wieku i opowiadają mi, że wszystkie zmagają się z samotnością i niezrozumieniem.”

Reżyserce udało się stworzyć świat, w którym cierpienie da się przezwyciężyć wewnętrzną siłą. Główna bohaterka uruchamia niesamowitą wyobraźnię i w ten sposób ratuje się przed trudnościami. „Może to zabrzmi trochę pompatycznie, ale robiąc ten film, chciałam po prostu wykrzyczeć swoje troski w kierunku wszechświata, żeby zobaczyć, jak zareaguje. Postanowiłam być absolutnie szczera, opowiadając o swoich problemach, nie stosowałam autocenzury, niczego nie wygładzałam. Dlatego też w dużym stopniu utożsamiam się z bohaterką: lubimy takie same kolory, słuchamy takiej samej muzyki. Miałam też kontrolę nad innymi aspektami filmu, na przykład nad kostiumami czy plenerami. Po prostu pojawiło mi się to wszystko w głowie i chciałam opowiedzieć to właśnie w taki sposób. – dodaje Haywood.

Radość i smutek, samotność i miłość, nieubłagana codzienność i nieskrępowana wyobraźnia – to wszystko w jednym filmie. „Igielnik” daje nadzieję, ale nie obiecuje, że życie będzie łatwe.

Scenografka Francesca Massariol, projektantka kostiumów Andy Blake i autorka zdjęć Nicola Daley wykonały tytaniczną pracą, ale udało im się mistrzowsko sprawić, żeby różne tonacje emocjonalne współgrały ze sobą na ekranie. Z pewnością czuwała nad wszystkim reżyserka, Deborah Haywood. Jak sama mówi inspiracją dla niej były takie filmy jak: Przekleństwa niewinności Sofii Coppoli, Salto Cate Shortland i Nazwij to snem Lynne Ramsey.

OPIS Filmu :

Lyn i Iona, zżyte ze sobą matka i córka, cieszą się na życie w nowym mieście. Na początku jest im trudno, ale w końcu Iona znajduje nowe przyjaciółki: Kelly, Stacey i Chelsea. Matka czuje się osamotniona, w związku z czym próbuje nawiązać bliższą relację z sąsiadką Belindą. Lyn i Iona udają, że są szczęśliwe, ale dużo w tym pozorów. Okazuje się bowiem, że przyjaciółki Iony nie są z nią do końca szczere. Zagubiona dziewczyna podejmuje coraz bardziej desperackie kroki, żeby się dopasować. Obie, nie radząc sobie z realiami nowego życia, uciekają w świat fantazji i kłamstw.

Film Pod Patronatem Strefy Music Art

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *