Recenzja: Płyty Yanish – Kwiatostan

5 stycznia światło dzienne ujrzała druga solowa płyta Krzysztofa “Yanisha” Janiszewskiego. Człowieka niezwykle otwartego na muzykę, który oprócz tworzenia osobistych kompozycji, ma przyjemność maczać palce w projektach o nazwach Half Light oraz Vitamina.

Solowy album “Kwiatostan” to jednak oderwanie się od electro-rockowych wpływów i ucieczka w przeszłość polskiej muzyki. Powrót do korzeni rodzimej piosenki polega przede wszystkim na porzuceniu popularnych dziś kierunków produkcyjnych na rzecz prostych akustycznych brzmień i bardzo przystępnych tekstów.

Materiał zgromadzony na płycie to wędrówka po terenach łączących w sobie elementy wrażliwości piosenki literackiej czy nawet poezji śpiewanej z prostą gitarą oraz niekonwencjonalnym fletem. Zastosowanie właśnie tego drugiego instrumentu wprowadza w kompozycje pierwiastek zaskoczenia, jednocześnie odświeżając muzyczne tło. Równie niespodziewanymi elementami są częste przełamania melodii, łatwo słyszalne w refrenach wielu piosenek z “Kwiatostanu”.

Sam autor określa swój styl jako vintage. Twórczy skręt w tę drogę jest swego rodzaju odwagą, bowiem nie oszukujmy się, taka muzyka nie jest dziś chętnie grana w rozgłośniach radiowych. Jeśli jesteśmy już przy kreatorze melodii “Kwiatostanu”, barwa głosu “Yanisha” przywodzi na myśl mieszaninę wokali Piotra Kupichy i Rafała Huszno z niestety nieco zapomnianej już grupy Totentanz. Tak charakterystyczny wokal jednych może nieco irytować, innym jednak przypadnie do gustu.

Dwa najjaśniejsze punkty “Kwiatostanu”

Z Tobą we mgle

Pierwszym utworem, na który warto zwrócić uwagę na albumie “Kwiatostan” jest singiel “Z Tobą we mgle”. W tym wypadku głos Yanisha brzmi bardzo przestrzennie. Przywodzi mi to na myśl przyjemne w odbiorze refreny grupy Lorein. Autentyczność emocjonalna tekstu świetnie współgra tu z subtelną muzyką, tworząc romantyczny wręcz klimat.

Zapinam płaszcz

Najbardziej chwytliwy refren na płycie należy do utworu “Zapinam płaszcz”. Łatwo powtarzalny motyw wbija się w pamięć słuchacza i pomaga lepiej wczuć się w nastrój towarzyszący autorowi podczas tworzenia kompozycji. A ten tym razem prowadzi nas na zupełnie odwrotny biegun odczuć niż w przypadku “Z Tobą we mgle”. 

10 piosenek zawartych na wydawnictwie “Kwiatostan” to akustyczna porcja nieco zapomnianego dziś sposobu pojmowania dźwięków. Próba muzycznego powrotu do przeszłości jest odważnym posunięciem, które może przynieść różnorakie efekty. Na pewno nie jest to twórczość dla pierwszego lepszego odbiorcy. Pojawienie się piosenki “Z Tobą we mgle” w radiowej Trójce daje jednak nadzieję, że koncepcja Yanisha może odnieść sukces.

Nie pozostaje Wam zatem nic innego, jak tylko sprawdzić, czy projekt Krzysztofa Janiszewskiego chwyci Was za serce.

Recenzja : Galaktyka Muzyki – Blog Muzyczny 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *