Wywiad z Luisem Gomezem/The Advent Equation

Witaj Luis 🙂 To prawdopodobnie pierwszy wywiad, jakiego udzielisz dla polskiej redakcji, kogoś z Polski, mam nadzieję że nie masz tremy? 😉
Haha, wcale nie! Bardzo dziękuję za rozmowę i chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania! Obiecuję, że nie będę nieśmiały ani nie będę uchylać się od odpowiedzi na żadne pytanie! lml

Jako przedstawiciel polskiego i europejskiego wydawcy Prog Metal Rock Promotion – Waszej płyty „Remnants of Oblivion”, muszę przyznać, że mam powody do dumy! 🙂 Uważam Wasz album za bardzo wyjątkowy i jestem szczęśliwy, że porozumieliśmy się w kwestii jego wydania. Powiedz proszę, czy planowałeś, planowaliście zrealizować/wydać płytę w Europie, czy był to totalny spontan, bez wielkich rozmyslań? Jak wiemy „Remnants of Oblivion” w Meksyku wydało CONCRETO REC., dziś to normalne, że płyty są wydawane przez różne firmy na różnych kontynentach, czy myślisz jeszcze o innym regionie świata gdzie moglibyście dotrzeć z Waszą muzyką poprzez właśnie jakiegoś lokalnego wydawcę?

Przede wszystkim dziękuję za uwagi, podchodzimy z pokorą do tego jak pozytywnie jest przyjmowany nasz album. Odpowiadając na twoje pytanie, chcę podkreślić że wydanie płyty w Europie, na nośniku fizycznym jest kamieniem milowym, który planowaliśmy od dawna i niezmiernie się z tego cieszymy. Zrobiliśmy to wspólnie z Prog Metal Rock Promotion, które nas zauważyło i nam zaufało. Nasz cel wydania płyty w Europie ziścił się, osiągnęliśmy to wspólnie z PMR Promotion. Chcemy, aby nasza muzyka była słuchana i dostępna w każdym miejscu naszej planety, jesteśmy w pełni zaangażowani w tę misję i dołożymy wszelkich starań, aby przedstawiać pasję, którą wnieśliśmy do albumu. Osobiście angażujemy się w promocję płyty, chcemy mieć pewność, że wspieramy całą promocję potrzebną dla tego albumu w Europie. Myślimy o innych regionach, gdzie mógłby się nasz album ukazać, mamy w głowie Amerykę Łacińską i może warto pomyśleć też o japońskiej lub australijskiej wersji w niedalekiej przyszłości?…

THE ADVENT EQUATION ma w swoim dorobku dwa albumy, możliwe że reedycja pierwszej Waszej płyty także ukaże się dzięki Prog Metal Rock Promotion… Chciałbym jednak porozmawiać o najnowszym dziele – „Remnants of Oblivion”, którego dzieli od pierwszej Waszej płyty dość sporo czasu. Powiedz proszę jak powstawał nowy album, czy kompozycje rodziły się przez te Wszystkie lata, czy może powstały w krótkim czasie, przed samym zarejestrowaniem ich w studio?

Oczywiście, bylibyśmy zaszczyceni, gdyby „Limitless Life Reflections” również ukazało się w Europie, byłaby to gratka w szczególności dla naszych wieloletnich fanów!
Proces pisania „Remnants Of Oblivion” rozpoczął się pod koniec 2015 roku z Margilem (bas i wokal), Roberto (Perkusja) i ja (gitara) zaczęliśmy wymieniać teksty i riffy, które w końcu zamieniły się w 4 piosenki. Wszystkie z jednym wspólnym mianownikiem – twórz muzykę, która ma lepszą artykulację, efektowne gitarowe riffy i bardzo dobrze przemyślane chwytliwe wokale. Zawsze z towarzyszeniem energii, a przede wszystkim emocji! Trwało to do 2017 roku, kiedy zdecydowaliśmy, że jesteśmy gotowi na przyjęcie kolejnego członka zespołu. Carlos był pierwszym klawiszowcem, którego przesłuchaliśmy, jego wybór był prawie natychmiastowy! Następnie wspólnie z nim, w moim domowym studio, napisaliśmy blisko 15 utworów.
Najtrudniejszą częścią procesu przedprodukcyjnego było podjęcie decyzji i wybór tylko 8 numerów, które miały wypełnić naszą płytę. Byliśmy wtedy przekonani, że nasza decyzja jest poprawna, dziś te utwory słyszysz na albumie.

W 2019 roku, pod kierunkiem naszego producenta Charlesa A Leala, rozpoczęły się prace studyjne. Z Charlsem mieliśmy już doświadczenie wspólnego działania w studio, był z nami przy naszym poprzednim albumie. Bardzo to nam ułatwiło sprawę, a komfort pracy pozwolił nam zainwestować czas, na testowanie również dodatkowych pomysłów. W ciągu jednego roku wszystkie instrumenty były gotowe, wszystko zakóńczyło się przed świętmi 2019, a kiedy przyszedł czas by powrócić do studia i dokończyć płytę, ku naszemu zdziwieniu, świat został wywrócony do góry nogami. Wszędzie obostrzenia, blokady, brak możliwości dokończenia pracy przy płycie… Zamiast czekać, postanowiliśmy wrócić do mojego domowego studia i wykorzystać ten „dodatkowy czas” na dopracowanie i poprawki wokali. Pisaliśmy nowe melodie, harmonie, dodatkowe teksty, które sprawiły, że ogólnie ożywiliśmy cały album. To był czerwiec i lipiec, kiedy po długim oczekiwaniu, nagraliśmy wszystkie wokale, w co zaangażowani byli wszyscy członkowie zespołu.

„Remnants of Oblivion” zyskuje wiele pochlebnych recenzji, odbiór Waszej płyty jest niesłychanie pozytywny, powiedzmy kilka słów o tekstach – wiem, że mówią o konkretnym temacie , Możesz powiedzieć coś więcej o warstwie lirycznej płyty „Remnants of Oblivion”?

Po pierwsze, jesteśmy wdzięczni za wszystkie pozytywne recenzje, każdą z nich czytamy i traktujemy z całą powagą. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z odbioru płyty na arenie międzynarodowej.
Jest to album koncepcyjny, wszystko razem współgra, w tym teksty, okładka i aranżacja piosenek. Temat płyty, jego geneza pochodzi od stwierdzenia Carla Sagana „Życie pochodzi z gwiazd”, które podsumowuje fakt, że atomy węgla, azotu i tlenu w naszych ciałach były stworzone w poprzednich generacjach gwiazd ponad miliard lat temu. Kiedy gwiazdy zbliżają się do końca życia, puchną i znów opadają razem, odrzucając ich zewnętrzne warstwy. Jeśli gwiazda jest wystarczająco ciężka, wybuchnie jako supernowa. Więc większość materiału, z którego jesteśmy zrobieni, pochodzi z umierających gwiazd lub innych gwiazd zaginionych w eksplozjach…

Okładka – z całą pewnością jest ważnym elementem wydawnictwa, powiedz proszę kto za nią odpowiada i co przedstawia?

Zdecydowanie! Jest to oryginalne dzieło artysty Travisa Smitha (Death, Nevermore, Devin Townsend, Opeth, Katatonia, Riverside…) znalezione pod adresem seempieces.com. Jesteśmy fanami twórczości Travisa i zespołów dla których tworzył, jego twórczość jest dla nas bardzo ważna. Okładka albumu pokazuje, jak umierająca gwiazda wyrzuca z siebie elementy –
stwórz życie i dualność lub równowagę między ciemnością a światłem, śmiercią i życiem, to przedstawiono na tym obrazie.
To, co początkowo było aspiracją, stało się rzeczywistością nie tylko spotkania, ale również przekroczyło nasze oczekiwania względem tego, co pierwotnie wizualizowaliśmy jako główny obraz dla nowej ery The Advent Equation. Dzięki Travisowi za wszystko – wsparcie, profesjonalizm, a zwłaszcza inspirowanie nas do pisania, zbierania i promowania inspirującej muzyki wraz z wspaniałą grafiką!

Brak koncertów niewątpliwie ogranicza promocję płyt, muzyki, a wiele zespołów wręcz zawiesza działalność. Temat koncertów praktycznie nie istnieje, czy może w Meksyku jest inaczej?
Prawie taka sama sytuacja, jeśli chodzi o środki blokujące i działania zapobiegawcze, aby być pewnym, że powstrzymamy tę pandemię. Zdecydowanie brakuje mi koncertów na żywo i interakcji z naszymi fanami.
Jeśli spojrzysz na to z pozytywnej perspektywy, jedyne rozwiązanie jakie jest teraz dostępne, to koncerty online. Koncerty w ramach tego schematu, są jedyną rzeczą, którą jesteśmy teraz niezwykle podekscytowani. Jesteśmy zainteresowani udziałem w wielu festiwalach internetowych organizowanych w Meksyku, ale także w innych krajach poza Meksykiem. Na przykład w kwietniu mamy już rezerwację na kilka festiwali w Ameryce Południowej (Brazylia, Argentyna) i aktualnie przygotowuję zawartość pod te festivale, więc możemy zgłaszać uczestnictwo, jesteśmy gotowi. Podejmiemy się uczestnictwa na każdym kontynencie, również na festivalach w Europie. Festivale takie to kolejny kamień milowy i spełnienie marzeń, abyśmy mogli promować nasz album również w całej Europie.

Polskę i Meksyk dzieli około 20 godzin lotu samolotem, żyjemy na dwóch różnych kontynentach, ale pewnie wiesz coś o Polsce? Tak jak ja wiem o Meksyku ;-). Znam nawet kilka zespołów z Twojego kraju, min Dimension, Epitaph… 😉 Mógłbyś zarekomendować kilka zespołów sceny metalowej z Meksyku?

Świetne pytanie, tak naprawdę jesteśmy wielkimi fanami polskich zespołów, z którymi mam nadzieję, któregoś dnia będziemy mogli się spotkać lub przynajmniej mieć okazję podzielić się swoją muzyką. Znamy i lubimy takie zepsoły jak Riverside, Lunatic Soul, Behemoth, Vader, Decapitated. Niektóre z nich widzieliśmy już na koncertach w Meksyku, osobiście mam w swojej kolekcji ich płyty, zwłaszcza Riverside (pełna dyskografia).
Jeśli chodzi o rekomendacje meksykańskiej sceny metalowej, lista może być bardzo długa, jakieś 30 stron informacji haha, ale pozwólcie, że spróbuję podzielić się moją obecną osobistą Top 10:
Aetherevm, Anima Tempo, Glass Mind, In Depth, Disrupted, Agora, Nova Down, Dark Matter, Matalobos, An Ocean Of Light.

Wasz album, który w Polsce i Europie wydaje Prog Metal Rock Promotion, uważam za bardzo emocjonalny. Jego klimat bardzo mi odpowiada i warto słuchać go w całości, wtedy doznania są jeszcze bardziej wyraziste. O tekstach już powiedziałeś, przedstaw teraz proszę, swoje spojrzenie na muzykę zawartą na „Remnants of Oblivion”? Jest to bez wątpienia prog metal, ale czy lubisz jak tak się określa Wasz styl?

Tak, myślę, że Prog Metal może być kategorią, w której czujemy się komfortowo. Dzieje się tak głównie dlatego, że w naszej muzyce można znaleźć elementy progresywne, takie jak zmiana metrum i znaczniki tempa, nowocześnie brzmiące mocno zniekształcone rytmiczne gitary, kontrast basu i świetny balans z klawiszami brzmiącymi jak te w latach 70. Połączenie stylów klawiszy, fortepianowe granie, organy takie jak Hammond i Rhodes, razem brzmią bardzo dobrze, są partiami, które pozwalają instrumentom łączyć się wspaniale i wyglądać jak intymny stosunek dwojga ludzi. Najważniejszym elementem naszej muzyki są emocje!
Album został napisany z myślą o pełnym odsłuchu i wizualizacji experience, album, którego możesz z łatwością przesłuchać od początku do końca, a nie tylko kilka pojedynczych piosenek. Wybraliśmy na płytę utwory z wielką dbałością o szczegóły, aby przekazać to uczucie naszym fanom i publiczności.

Odnoszę wrażenie, że głos Margil Hernandez wraz z wiekiem dojrzał, jest bardziej oryginalny, momentami bardzo poruszający, zgodzisz się z moimi spostrzeżeniami?

Absolutnie, wszystkie te lata w ramach naszego pierwszego i najnowszego albumu na pewno zostały przez niego dobrze zainwestowane. Wiek na pewno ma z tym coś wspólnego, ale także fakt, że podejmował takie okazje, jak przedstawianie własnej muzyki w szkołach, przyjmował też dużo propozycji śpiewania poza Meksykiem, jednym z przykładów niech będą warsztaty wokalne, które odbyły w 2015 roku we Francji. Margil podróżował i poznawał śpiewaków klasycznych, umożliwiających mu dopracowanie techniki.

Został nakręcony teledysk do utworu „Patterns Of Spiraling Reality”, możesz powiedzieć w jakim miejscu był realizowany i czy jesteście z niego zadowoleni?

Teledysk został nakręcony w „magicznym mieście” zwanym „Dunas de Sal de Viesca ”, jest to małe miasteczko otoczone terenami pustynnymi. Teledysk powstawał głównie tam gdzie mieści się stara opuszczona fabryka soli. Mamy tam pozostałości piasku i soli, dlatego otoczenie wygląda tak czysto. Miejsce jest około 4 godziny drogi od Monterrey, gdzie mieszkamy.
Głównym celem kręcenia tego filmu, było rozpoczęcie etapu promocji dla albumu, poprzez coś niezwykłego, co może zwrócić uwagę, wywrzeć wpływ na widza, a po podjęciu tego ryzyka, z przyjemnością mówię o jego misji – zakończona sukcesem. W dniu premiery otrzymało ponad tysiąc odtworzeń i do dnia dzisiejszego, nadal otrzymujemy pozytywne komentarze z wielu krajów.

Partie Twojej gitary, na albumie brzmią idealnie, perfekcyjnie wypełniasz swoje zadania, w zasadzie każdy riff i solo są dopracowane, ale i słychać ogromną swobodę w Twojej grze… Dużo ćwiczysz by z taką łatwością prowadzić swój instrument?

Po pierwsze, to dziękuję za taki komentarz! Myślę, że recepta jest prosta – pasja i poświęcenie. Mam na myśli to, że tworzenie muzyki jest tym, co kochamy najbardziej, oddajemy się w całości temu co robimy. Pamiętam, kiedy otwieraliśmy koncert dla Tesseract (Anglia) użyli wyrażenia, które przyjąłem jako swoją filozofię – „w momencie, gdy przestajesz się bawić tym co robisz, to robisz to z niewłaściwego powodu”.
Druga część to dyscyplina, odpowiadając na twoje pytanie – ćwiczę bardzo często i jakimś cudem opracowałem rutynę, która zachęca mnie do ewolucji. Podzielę się tym na wypadek, gdyby ktoś chciał spróbować: od poniedziałku do czwartku ćwiczę elementy związane z THE ADVENT EQUATION, takie jak nasza aktualna muzyka, lub spisuję nowe pomysły na przyszłość. Piątek jest wolny głównie po to, by być z moją dziewczyną, rodziną lub przyjaciółmi, lub aby pograć w gry video (jestem wielkim fanem Souls Bloodborne, Dark Souls Saga, itp.),
W sobotę znowu TAE. Wspólnie z zespołem ćwiczymy czasami 4 godziny, innym razem 8 godzin prób, z grillem na koniec haha, komunikacja i przyjaźń są bardzo ważne.
Temat przewodni, styl grania, zmieniam co miesiąc np. grudzień był bluesem, „studiowałem” Erica Claptona, Jareda Jamesa Nicholsa, Alberta Kinga, itp. W styczniu skupiłem się na gitarze jazzowej, nauczyłem się i rozszerzałem 2,5,1 progresje, zmienione akordy, oglądałem dużo lekcji jazzowych. Możliwe, że tematem przewodnim w marcu i kwietniu, będą u mnie Jeff Loomis, John Petrucci, Nick Johnston, Kiko Loureiro…, ogólnie staram się, aby było zabawnie, cały czas zgłębiam znajomość instrumentu, cieszę się z tego!

the advent equation

Na koniec powiedz proszę, jakie nadzieje wiążesz z wydaniem „Remnants of Oblivion” w Polsce i Europie?

Po pierwsze, oczekujemy, że słuchacze będą czerpać przyjemność ze słuchania całości naszego albumu koncepcyjnego, napisanego z wielką pasją i oddaniem.
Byłoby również wielkim osiągnięciem mieć możliwość zaprezentowania naszej muzyki w radio, emisję albumu w radiach internetowych, pojawić się w magazynach muzycznych i na festiwalach.
Chcielibyśmy uczestniczyć w tylu festiwalach internetowych, ile to możliwe, jesteśmy otwarci na zaproszenia, zawsze potwierdzimy udział, prześlemy nagrania itd. I wreszcie, mamy nadzieję, że nasza muzyka usunie wszelkie bariery odległości, jesteśmy bliżej krajów w Europie, w których mieszkają nasze ulubione zespoły. Dlaczego nie!? Chcemy tworzyć dobre relacje i partnerstwa na całym świecie!

Dziękuję za odpowiedzi, ze swej strony dodam, że jestem przekonany iż Wasz nowy album zyska pokaźne grono nowych słuchaczy, zarówno w Polsce jak i całej Europie. Życzę zdrowia, pozdrowienia dla całego TAE 😉 Saludos! 😉

Jeszcze raz dziękuję za ten wywiad, zdecydowanie miło mi było odpowiadać, przesyłam pozdrowienia z Meksyku i zapraszamy do śledzenia nas, w naszych mediach społecznościowych i innych platformach, osobiście nimi zarządzamy, czytamy i odpowiadamy na wszystkie komentarze, więc nie wahajcie się!
https://www.instagram.com/theadventequation
https://www.facebook.com/theadventequation/
https://www.youtube.com/user/THEADVENTEQUATION https://twitter.com/adventequation

https://www.facebook.com/watch/?v=202185741661472

Wywiad z Luisem Gomezem, gitarzystą The Advent Equation, pytania zadawał Robert/Prog Metal Rock Promotion

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *