SIMON ANDERSSON wydaje teledysk „Better Day”

SIMON ANDERSSON rozpoczyna rok muzyczny 2021 swoim uderzającym, a jednocześnie miękkim i energicznym singlem – Better Day .

Po roku wspólnego wydawania z innymi artystami, SIMON ANDERSSON powraca na scenę muzyczną. Z tym stworzonym przez siebie dziełem sztuki muzycznej. Dla każdego poważnego słuchacza nie ma wątpliwości, że jest to produkcja światowej klasy i bardzo mocna piosenka. Aby móc się odciągnąć. Pisanie, produkcja i miksowanie oprócz gry na pianinie, gitarach i śpiewu to coś, czego niewielu może opanować. I pokazuje nam, jak znakomity muzycznie jest ten szwedzki artysta.

Better Day to bycie przy innych, gdy potrzebują pomocy. A także uświadomienie sobie sprawiedliwego. Jak bardzo jesteś zależny od kogoś, kto pomoże ci w potrzebie. Wszyscy potrzebujemy przyjaciela. Rok 2020 pokazał nam wszystkim, jak kruchy jest nasz świat i jakie rzeczy przyjmujemy za pewnik. Żyjąc w takich niespokojnych czasach, ważne jest, abyśmy podnieśli głowy, stali razem i podtrzymywali naszą wiarę w kierunku lepszego dnia. Pobierz singiel tutaj: https://orcd.co/simonanderssonbetterdayv

SIMON ANDERSSON – wokal, fortepian, gitary, bas i programowanie

SIMON ANDERSSON wyrobił sobie markę na arenie międzynarodowej, obsługując wiele. Gatunki zarówno jako artysta, pisarz i producent muzyczny. Zszedł ze sceny teatralnej Fonda w Hollywood, wygrywając w 2013 roku „ Najlepszą piosenkę roku ”. Udał się na wycieczkę nagraniową do Nashville i wspiął się na Music Row Charts z dwoma singlami. CMA Music Festival , który odwiedził 250 000 gości, zaprosił go dwa lata z rzędu, a jego międzynarodowa baza fanów zaczęła rosnąć.

Po powrocie do Szwecji SIMON ANDERSSON zbudował własne studio nagrań i obecnie znajduje się na niezwykle szybkim szlaku, łącząc gatunki i style muzyczne. Z około milionem transmisji na samym Spotify, Simon ładuje swój dźwięk i nie ma zamiaru zwalniać. Better Day to pierwsze solowe wydawnictwo Simona od dwóch lat i początek nowego rozdziału. Niezłe połączenie muzyki pop i indie rocka. DUŻE gitary i OGROMNE bębny przypominające Phila Collinsa i arena rocka. Jednak subtelne intro z fortepianem i intymnym głosem Simonsa. W połowie następuje przerwa instrumentalna, prowadząca do pełnoprawnego refrenu końcowego.

Ta część zawiera dźwięk, który nadał tej piosence jej przydomek; „ The Alarm Song ”.

www.facebook.com/simonanderssonofficial
www.simonandersson.net
www.instagram.com/anderssonmusic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *