Recenzja płyty AC/DC – Power Up

Wszyscy czekali. I wierzyli, że prędzej czy później pojawi się następca ‘Rock Or Bust’ AC/DC. Pechowy 2020 rok w końcu przyniósł wieści: rock n’ rollowa kapela zapowiedziała nowy studyjny album – ‘Power Up’ – i zaprezentowała singiel energetyczny singiel „Shot In The Dark”. Jak prezentuje się reszta płyty?

Cóż, nie ma rewolucji. I dobrze, wszyscy wiemy, że AC/DC najlepiej sprawdzają się w tej wysokooktanowej wersji gitarowego grania. Momentami bywa bardziej bluesowo („Demon Fire”), melodyjnie (‘Through The Mists Of Time’), a także mistycznie (‘Witch’s Spell’). To jednakże w dalszym ciągu brzmienie, które pamiętają poprzednie generacje słuchaczy. Uważam, że fani dopiero rozpoczynający przygodę z rockowym graniem mogą z powodzeniem zacząć właśnie od ‘Power Up’ – są tam poukrywane odniesienia do kultowego nagrania ‘Back in Black’. Być może ma to związek ze składem, który nagrał album. Za bębnami zasiadł bowiem Phil Rudd, z emerytury powrócił Cliff Williams, a jako frontman – po latach zmagań ze słuchem – zaprezentował się uwielbiany Brian Johnson.

AC/DC to kapela braci Young. Śmierć Malcolma nie pogrążyła zespołu. Raczej była impulsem, by tworzyć kolejne płyty i oddawać cześć pamięci zmarłego gitarzysty. Angus Young trzyma wszystko w ryzach, a jego gra to w dalszym ciągu miks wirtuozerii i pasji (moim zdaniem idealne połączenie). Niezastąpionego Malcolma godnie zastępuje jego kuzyn Stevie.

‘To rodzinny interes’ – zapewne krzyknąłby któryś z Youngów. Czuć to na ‘Power Up’. Wszystko tu jest na swoim miejscu. Świat w 2020 roku z nową płytą AC/DC wydaje się lepszym miejscem. Ognia!

Tracklista:

Realize

Rejection

Shot In The Dark

Through The Mists Of Time

Kick You When You’re Down

Witch’s Spell

Demon Fire

Wild Reputation

No Man’s Land

Systems Down

Money Shot

Code Red

Recenzja : Michał Koch

 

One thought on “Recenzja płyty AC/DC – Power Up

  1. Płyta b. fajna.- z początku myslałęm że wszystko na “jedno kopyto”, ale słuchajac drugi, trzeci raz całej płyty tak nie jest.
    Jest jeden minus – da sie wyłączyć talerze?? Bywaja irytujące i w niektórych kawałkach zagłuszaja linię melodyczną czy śpiew Briana. Monotonne, rytmiczne tss tss tss tss potrafi wkurzyć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *