Krakowskie T DOT EST wydało nowy album “BLMRVRSD”

“BLMRVRSD” (bloom reversed – w wolnym tłumaczeniu „kwitniecie wstecz”) to reakcja na nagła zmianę rzeczywistości dobrze zapowiadającego się roku 2020. Zamiast podróży, wieloosobowych projektów, planów pozostały cztery ściany oraz ograniczona przestrzeń. Przekierowało to uwagę na codzienne otoczenie, w tym pejzaż dźwiękowy. Kompozycje  w dużej mierze wykorzystują nagrania typu soundscape, rejestrowane z balkonu w centrum miasta codziennie w maju 2020 roku.

Cały materiał znajdujący się w albumie został wykonany i zarejestrowany samodzielnie. Partie fortepianowe są w większości improwizowane i mają odzwierciedlać reakcje na nową, niekoniecznie pożądaną rzeczywistość. Nietuzinkowe brzmienie jest dopełnione w niektórych fragmentach sekcją rytmiczną oraz syntezatorami Moog oraz Korg MS20. Głowna część każdego utworu powstawała do południa i była konstruowana wokół partii fortepianu oraz usłyszanych dźwięków otoczenia. Z blisko 30 szkiców, na płycie znalazło swoje miejsce 10 kompozycji. Najprawdopodobniej niektóre z uchwyconych dźwięków natury trudno będzie ponownie usłyszeć w przestrzeni miejskiej.

t dot est to projekt powstały w Stavanger w 2014 roku z założenia eksperymentujący z gatunkami takimi jak: IDM, folk, ambient, electronica. Wśród gości, na różnych albumach, znaleźli się: Jexus, Susana Jara, Jakub Żytecki, Simen Kiil Halvorsen, Julie Hasfjord i wielu innych. Do tej pory ukazało się 6 płyt t dot est wydanych nadkładem m.in. ONIONWAVE, RUSKA BURSA. Każde z tych wydawnictw to tzw “concept album”. 

Inspiracje dla t dot est to przede wszystkim twórcy łączący ze sobą świat elektroniczny oraz akustyczny: Ben Lukas Boysen , Apparat, deadmau5, Kiasmos , Nils Frahm , Max Cooper, ale też reprezentanci nurtu IDM: Fizzarum, Clapan, Aphex Twin oraz jazzu: Esbjorn Svensson Trio, Tord Gustavssen, Iiro Rantala, Helge Lien.

Jeżeli chodzi o inspiracje pozamuzyczne to przede wszystkim są to podróże (album „Nordsteps”, planowany „Nordsteps2” oraz „DOT”) jak również film (saga czterech płyt „ANTON”) . Nieodłącznym elementem jest głos ludzki – przeważnie w postaci damskiego śpiewu operowego lub folkowego (płyta „HULATY” z remixami łemkowskich pieśni, „PROJECT ANTON” z gościnnym występem Susanny Jara, Julie Hasfjord oraz prawosławnego chóru Kliros).

Nazwę projektu można interpretować po prostu jako: test, próba, zmaganie się z czymś, jako projekt “tribute to” Esbjorn Svensson Trio lub nadmiar …testosteronu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *