Recenzja Płyty Dziwna Wiosna – “Dziwna Wiosna”

Ostatnio dostrzegam dość ciekawy trend w muzyce. Powróciła moda na alternatywnego rocka w muzyce. Szlak, który wytyczyły zespoły takie jak Pixies czy Throwing Muses na początku (na przełomie lat 80. i 90.), z powodzeniem jest kontynuowany przez Yonaka czy Paramore. W Polsce, moim zdaniem, takim zespołem śmiało można nazwać Dziwną Wiosnę i ich debiut wydany w tym roku.

Dziwna Wiosna PREMIERA 18.08.2021 - Wydawnictwo Agora

Tworzą go: Dawid Krupiuk (gitara, wokal), znany ze współpracy z Brodką Łukasz Moskal (perkusja) oraz basista Wojciech Traczyk. Omawiana przeze mnie płyta jest ich debiutem studyjnym. Nie powaliła mnie okładka. Przedstawia ona biegnących chodnikiem panów. Cóż, w Polsce i na świecie mamy tyle wspaniałych okładek, chociażby ostatni album Ministry, Yes czy z polskich staroci – Closterkeller, że można było się bardziej postarać. Trzeba jej natomiast oddać, że w stu procentach oddaje charakter granej przez chłopaków muzyki.

A jaka ona jest? Niezła. Panowie postawili na pozytywnego rocka, co jak dla ludzi takich jak ja, zmagających się z trudnym okresem w życiu, jest zbawieniem. „Niepewność” to utwór otwierający – piękna melodyjna gitara, ciekawy wokal Dawida. Od razu wpada w ucho! Szczególnie utożsamiam się z tekstem, który opisuje moje emocje dogłębnie: “Bądź ze mną. Tak, tak mi Cię brakuje” . Muszę przyznać, że dzięki temu utworowi, w moim wnętrzu zapanował spokój. Dzięki chłopaki! Jako fan U2, moją uwagę zwrócił utwór „Maria, Maria” z gitarą wręcz naszpikowaną słońcem i pozytywnym nastrojem.  Zaśpiewy w stylu Bono robi dobrą robotę. Tekst o ucieczce w inny, lepszy świat, gdzie myślę, że każdy chciałby się znaleźć. „Może to tylko sen” zdecydowanie kojarzy mi się z ostatnim dobrym okresem w moim życiu, z kolei „Miłość bez końca”, to hołd dla lat 90., w muzyce polskiej i zagranicznej. Tekst obrazuje sytuację, która również jest mi znana – nieszczęśliwa miłość. Gitara, niby pastelowa, ale można się w niej dopatrzeć pewnego rodzaju smutku. To smutek ukryty za uśmiechem. W refrenie Krupiuk śpiewa sercem, co powoduje, że przeżywamy tę muzykę podwójnie, przypominając sobie wszystkie dobre i złe chwile. Oczywiście gdyby ktoś był złośliwy, powiedziałby, że płyta brzmi jednostajnie, gdyż wypełniają ją tylko brzmienia gitarowe. Nic bardziej mylnego! Utwór „W dół” pokazuje nam, że gitara też może brzmieć różnie. Jest to bardzo szybki kawałek, w sam raz do skakania pod sceną. Wokalista śpiewa na bardzo wysokim poziomie, jednak to, co zachwyciło mnie szczególnie, to zmiany tempa gitary. Riffy są potężne, mają potencjał, energię i pozytywną agresję w sobie. Przyspieszają, to znów zwalniają, nadając utworowi melodyjności, co tworzy swoisty muzyczny rollercoster. Myślę, że na koncertach utwór sprawdziłby się idealnie.

 

Płyta jest również urozmaicona. „Run baby, run” jest spokojniejszy, do tego Dawid śpiewa w nim po angielsku. Idealnie koi nasze rany i nadaje się do posiedzenia w nocy i patrzenia w gwiazdy.  Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to że tekst jest anglojęzyczny. Dla jednych będzie to urozmaicenie, ja jednak nie jestem zwolennikiem śpiewania po angielsku przez polskie zespoły. Płyta kończy się niezwykle poetyckim utworem „Grawitacja”. „Bez Ciebie jestem cieniem” – te słowa wyśpiewane tęsknym głosem przez lidera, pozostają w pamięci na długo. Gitara dopełnia tu jego wokal, tworząc genialne połączenie. Nie bez powodu więc, ten utwór został wybrany jako ostatni. Po zakończeniu zadajemy sobie pytanie. Czy jest w naszym życiu osoba, bez której idziemy na dno?

 

Podsumowując, mądra, bardzo dobra płyta. Mam wrażenie, że Panowie celowo, nawet do smutnych tekstów dodali wesołą gitarę. Stanowi to coś w stylu drogowskazu, że nawet w chwilach załamania trzeba myśleć pozytywnie i cieszyć się każdą chwilą naszego życia. Za ten, ukryty morał ogromny plus. Za teksty i muzykę również. Polecam wrażliwym fanom polskiego rocka. Jedyne minusy to okładka i anglojęzyczny tekst, a ale to małe ryski na czystej tafli szkła.

 

5/6

Dominik Szwarc

One thought on “Recenzja Płyty Dziwna Wiosna – “Dziwna Wiosna”

  1. Okładka moim zdaniem pasuje do tej muzyki, sytuacji w jakiej powstała, sama muzyka i zespół – Oni poprostu biegną 🤭 Tutaj proszę Państwa wszystko gra!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *