Nie żyje Burke Shelley, wokalista zespołu Budgie

W wieku 71 lat zmarł Burke Shelley – lider i wokalista zespołu Budgie, grający w zespole od samego początku, czyli od 1967 roku.

Swoją karierę muzyczną Burke Shelley rozpoczął dołączając w 1967 do tria Budgie, z którym koncertuje do dnia dzisiejszego. Jak sam przyznaje, początkowo pozostawał pod sporym wpływem rewolucji hippisowskiej, co widać w akustycznych nagraniach Budgie, z czasem jednak jego gra w zespole stała się cięższa, a styl bliższy nurtowi heavy metalu. W jego repertuarze sporo miejsca zajmują również sentymentalne bluesowe kompozycje. Z początkiem lat 80. wzbogacił brzmienie grupy o elementy popowe i funkowe, a nawet soft rockowe. W tym czasie jego piosenki zaczęły nieść ze sobą treści chrześcijańskie.

Krytycy muzyczni lokują ostry, wysoki śpiew Shelleya obok innych oryginalnych stylów wokalnych twórców takich jak Geddy Lee oraz Robert Plant. Jego znakiem rozpoznawczym na scenie stały się wielkie okulary, które przez większość życia musiał nosić z powodu dziedzicznej wady wzroku; dziś można spotkać go na koncertach najczęściej w zestawieniu swoich czerwonych trampek z przedartymi na kolanach spodniami.

We wpisie na Facebooku Ela Shelley pożegnała ojca w imieniu swoim i rodzeństwa. “Z wielkim smutkiem informuję o śmierci mojego ojca, Johna Burke Shelleya. Odszedł dziś wieczorem we śnie w Heath Hospital w Cardiff, mieście, w którym się urodził. Miał 71 lat. Proszę o szacunek dla rodziny w tym czasie. Z miłością, czwórka jego dzieci: Ela, Osian, Dimitri i Nathaniel” – napisała.

Budgie – walijska grupa hardrockowa powstała w 1967 w Cardiff jako trio w składzie: Burke Shelley, Tony Bourge i Ray Phillips.

Wśród krytyków uchodzi za jedną z najbardziej wpływowych grup w historii tzw. „ciężkiego rocka”, porównywaną pod tym względem z takimi zespołami jak Black Sabbath, Led Zeppelin czy Deep Purple. W latach 80 stała się jednym z najważniejszych prekursorów nurtu zwanego New Wave of British Heavy Metal.

Charakterystyczną cechą stylu Budgie jest pełna napięcia gra sekcji rytmicznej oraz ciężkie riffy gitarowe, zwłaszcza jeśli chodzi o epickie utwory grupy (Parents czy też Napoleon Bona Parts 1 & 2). Wszystko to wypełniał wysoki głos wokalisty o rzadko spotykanej barwie oraz teksty utworów: jednym razem mocno egzaltowane, dotyczące wspomnień z młodości i wskazówek godziwego życia, drugim zaś – groteskowe, nasycone czarnym humorem, osadzone w absurdalnym, surrealistycznym świecie (Nude Disintegrating Parachutist Woman i inne). Pod koniec działalności piosenki grupy zaczęły nieść ze sobą treści chrześcijańskie, związane z nawróceniem się Burke Shelleya na katolicyzm.

W 2006, po ponad 20-letniej przerwie, grupa wydała nowy studyjny album You’re All Living in Cuckooland.

Foto : /Michael Putland /Getty Images

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *