Kocie niebo i drugie szanse: Katarzyna Zielińska o pracy nad bajką „Był sobie Kot” / Wywiad

Zapraszamy do lektury wywiadu z Katarzyną Zielińską, która użyczyła swojego głosu Grace, jednej z głównych postaci w nowym filmie animowanym „Był sobie kot”. Aktorka opowiada o wyzwaniach, jakie niesie za sobą dubbing, oraz o tym, co najbardziej urzekło ją w tej wyjątkowej historii. Zachęcamy do przeczytania wywiadu, a potem koniecznie wybierzcie się do kina, by wspólnie z całą rodziną odkryć świat tej pełnej uroku opowieści. Naszą recenzję tej bajki możecie przeczytać TUTAJ!

„Był sobie Kot” to bardzo ciekawa bajka. Kiedy po raz pierwszy usłyszałaś o tej produkcji i o całej jej koncepcji? Jak zareagowałaś na te pomysł?

Bardzo się ucieszyłam na tę propozycję i możliwość użyczenia głosu postaci Grace. Na początku towarzyszył mi stres, ponieważ dopiero po przyjęciu roli dostałam cały materiał. Dopiero wtedy mogłam poznać postać i zaprzyjaźnić się z nią, a potem przemyśleć, jak to zrobić w swoim wykonaniu. Czasem jest ciężko oddać postać jeden do jednego, szczególnie przy takich bohaterkach, jak Grace, która jest postacią o słusznej tuszy z bardzo głębokim głosem, jak u dobrej, ciemnoskórej wokalistki. Trochę się przeraziłam, bo to niekoniecznie dla mnie rola po warunkach, ale z drugiej strony, to było super wyzwanie. Więc jeśli wziąć to na szalę, to oczywiście 90% radości, a 10% takiego lekkiego stresu, co to będzie.

Jakie elementy osobowości Grace były dla Ciebie najciekawsze do uchwycenia?

Na pewno to, że ma specyficzne poczucie humoru. Lubi płatać figle i obserwować, jak tytułowy kot wychodzi z różnych opresji. Z drugiej strony  dobre serce choć jest bardzo stanowcza, więc to takie połączenie kilku charakterów. Chciałam, aby jej zabawność w głosie była dobrze odebrana przez widzów, żeby była zauważona. Chciałam żeby nawet kiedy mówi coś na poważnie, gdzieś z tyłu pojawiał się taki wewnętrzny uśmiech.

Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki "Był Sobie Kot" / fot. Monolith Films
Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki „Był Sobie Kot” / fot. Monolith Films

To nie jest Twoja pierwsza rola dubbingowa. Jak odnajdujesz się w tej formie sztuki aktorskiej?

Dubbing to na pewno bardzo wymagająca strona mojej pracy. Z jednej strony, łatwiej jest mi produkować spektakle i występować na scenie, gdzie całą sobą mogę pokazać i przedstawić postać. W dubbingu pozostaje jedynie głos. Można przyjść do studia bez makijażu, bez kostiumu, ale trzeba głosem namalować postać. To stresująca forma, jednak za każdym razem jestem bardzo szczęśliwa dostając takie propozycje.

Czy jest jakaś kwestia wypowiedziana przez Grace, która wyjątkowo zapadła Ci w pamięć i do serca?

Dokładnie nie pamiętam tej kwestii, ale Grace powiedziała coś takiego,  że każde życie jest szansą, ale też wyzwaniem. Pamiętam wzruszenie, które mi wtedy towarzyszyło. To jest motto dla każdego byśmy przeżyli nasze życie najlepiej jak umiemy.

Co sądzisz o fabule i zamyśle bajki „Był sobie kot”?

To idealna propozycja dla całych rodzin, szczególnie dla młodej widowni. Borys Szyc na premierze powiedział do wszystkich dzieci, tych małych i starszych, że każdy człowiek ma drugą szansę, a to daje nadzieję . Świat się nie kończy i zawsze można naprawić swoje błędy.  W tych czasach to bardzo ważne, szczególnie, gdy tak szybko oceniamy siebie nawzajem, tracimy siły walcząc o to, żeby po prostu rozpocząć nowe życie. To bardzo piękne przesłanie.

Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki "Był Sobie Kot" / fot. Monolith Films
Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki „Był Sobie Kot” / fot. Monolith Films

Wspomniałaś Borysa Szyca. Czy miałaś szansę pracować nad postacią razem z innymi aktorami, czy była to raczej praca indywidualna?

To była praca indywidualna. Ten ma szczęście, kto nie nagrywa pierwszy, przynajmniej ja tak uważam. Ktoś inny może uznać ze ma szczęście kiedy dogrywa się do jakiejś postaci. Dzięki temu ze to ja mogłam dogrywać się do Borysa, stworzyliśmy trochę inną wersję tego co można usłyszeć w oryginale.

Czy wyobrażasz sobie kocie niebo właśnie w taki sposób i oczywiście Grace jako anioła stróża wszystkich kociaków?

Myślę, że w ogóle wyobrażam sobie w taki sposób niebo, czyli miejsce, gdzie nie tylko kociaki, ale wszyscy dostają kolejną szansę. Dla mnie to przesłanie, że dobroć panująca we wszechświecie daje nam szanse na poprawę. Ktoś miał niezłego nosa, tworząc tę bajkę.

Jak byś zachęciła widzów do obejrzenia filmu „Był sobie kot”?

To bajka dla całych rodzin. Nie przychodźcie sami, weźcie mamę, tatę, babcię, dziadka. To bajka o tym, że zasługujemy na kolejną szansę. Każdy z nas jest dobrym człowiekiem. Jeśli chcesz się przekonać, że jesteś dobrym człowiekiem… chcesz to usłyszeć i chcesz zobaczyć, co by było gdyby, po prostu idź na tę bajkę, a wyjdziesz pełen sił i wiary w samego siebie.

Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki "Był Sobie Kot" / fot. Monolith Films
Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki „Był Sobie Kot” / fot. Monolith Films
Kadr z bajki "Był Sobie Kot"; Grace / fot. Monolith Films
Kadr z bajki „Był Sobie Kot”; Grace / fot. Monolith Films
Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki "Był Sobie Kot" / fot. Monolith Films
Katarzyna Zielińska podczas sesji nagrywania głosu Grace do bajki „Był Sobie Kot” / fot. Monolith Films

Rozmawiała: Joanna Tulo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © 2022 | Strefa Music Art | Realizacja: Studio Graficzne 702

error: Zabezpieczone!!