Jak mówi sama artystka: Kolejna piosenka autobiograficzna. O bardzo znajomym schemacie – uciekaniu od tego, co naprawdę kocham i czym chcę żyć. O szukaniu pretekstów, by zajmować się czymś innym niż to, co czuję, że jest mi pisane. O najgłębszych pragnieniach, które miały wypełnić moje życie, a wciąż są odkładane na później, bo na liście „to do” zawsze znajdzie się coś pilniejszego. Zdarza się, że dla innych miałam nieograniczony czas i gotowość niesienia pomocy. A swojej szklanki nie napełniałam. Swojej baterii nie ładowałam. I w końcu dopadło mnie wypalenie i zmęczenie. Czasem musimy dojść do punktu krytycznego, żeby zrozumieć, że nasza energia jest limitowana, że zdrowie – psychiczne i fizyczne – nie jest zasobem niewyczerpalnym.
W pewnym momencie odkrywamy, że kroczenie ścieżką, która nas zasila, daje codziennie ożywczą energię. Że kiedy pozwalamy sobie zintegrować siebie, nasze otoczenie – rodzina, bliscy – też zaczynają czerpać z tego źródła. W piosence śpiewam: „Płynie w nas ta najwspanialsza z rzek, słyszysz, jak życia nurt rzeźbi twój brzeg”. Wydawało mi się, że to kontrola dawała mi szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Ale gdy poszłam dalej, wzdłuż tej rzeki, odkryłam, że to miłość mnie zmienia. To ona leczy we mnie miejsca pełne żalu i niespełnienia. Uczy akceptacji – że jestem wystarczająca taka, jaka jestem. Ta miłość zmienia sposób widzenia świata i nas samych. Dzięki niej możliwy jest powrót do siebie. Odzyskanie spokoju – nawet wtedy, gdy doświadczamy bólu, porażek, potknięć. Bo zaczynamy rozumieć, że to część życia. Nie dominująca – lecz taka, którą możemy zobaczyć, przyjąć i zaakceptować, żeby iść dalej.
W warstwie muzycznej aranżacja na gitary, kontrabas i perkusję przeplatają się ażurowo, tkają miękko i kołyszą słowa. Solo na gitarze Adama Jędrysika daje oddech, czas na zatopienie się w swoich myślach. Spokojna, pogodna medytacja.
Aga Kiepuszewska – urodzona w 1984 roku. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu na kierunku dyrygentura chóralna oraz Akademii Muzycznej w Katowicach na specjalności wokalistyka jazzowa. Studiowała również kompozycję i muzykę dawną w Conservatorio di Santa Cecilia w Rzymie. Jej debiutancka płyta zatytułowana „Silence” miała premierę w 2012 roku (wydana nakładem Agencji Muzycznej Polskiego Radia). W 2017 roku ukazał się drugi autorski album artystki wersji CD i na winylu zatytułowany „Fala”.
Występowała w dużych formach wokalno-instrumentalnych, m.in. wcielała się w postać Marusi i wykonywała partie chóralne w operze „Czarodziejska Góra” Pawła Mykietyna w reżyserii Andrzeja Chyry (Festival Malta w Poznaniu) oraz w spektaklu-oratorium: „Pamiętniki z powstania warszawskiego” z muzyką Jerzego Satanowskiego w reżyserii Krystyny Jandy. Na festiwalu Kultura Natura (NOSPR) brała udział w pra premierowym wykonaniu utworu „Wyliczanka” Pawła Mykietyna. Śpiewa w widowisku muzyczno-baletowym „Kryptonim 27” inspirowanym dziełami Zdzisława Beksińskiego (NCK w Krakowie). Ponadto wystąpiła w premierowych koncertach dzieł Nikoli Kołodziejczyka, m. in. „Koncercie Brzezińskim” (Filharmonia Łódzka), „Śpiewnikach domowych Moniuszki” (Filharmonia w Szczecinie), „Chord Nation” (Studio im. W. Lutosławskiego w Warszawie), Symfonii „Powrót do Macierzy” (Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy). W 2022 roku wzięła udział w koncertach „Ballady i romanse” Mickiewicza (Serbia, Węgry) na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza. W projekcie Nikoli Kołodziejczyka do tekstów Jacka „Budynia” Szymkiewicza wykonuje partie solowe w utworach „Romantyczność” i „Rękawiczka”. Współtworzy improwizatorski duet Piff Paw, w którym eksperymentuje z elektroniką. Aktualnie z zespołem Piff Paw nagrała płytę dedykowaną dzieciom.
Obserwuj: Instagram, Facebook, TikTok, YT, http://agakiepuszewska.pl