Dido zagrała w Poznaniu

Dido, a właściwie Florian Cloud de Bounevialle O’Malley Armstrong zagrała dla polskich fanów. Koncert odbył się w poznańskiej Sali Ziemi, gdzie artystka wystąpiła w ramach trasy promującej jej najnowszy krążek pod tytułem Still on My Mind, który ukazał się w marcu 2019 roku.

Poznańskim koncertem Dido rozpoczęła europejską część trasy koncertowej. Warto wspomnieć, że obecna trasa koncertowa jest pierwszą trasą artystki od 15 lat, a słuchając i patrząc na nią scenie aż trudno uwierzyć, że miała tak długą przerwę.

Dido to jedna z najbardziej popularnych popowych wokalistek. Rozwój jej kariery przypadł na przełom XX i XXI wieku – wszystko za sprawą płyty „No Angel”, która była jedną z najlepiej sprzedających się płyt w Wielkiej Brytanii (ponad 22 mln sprzedanych egzemplarzy na świecie!). Każde kolejne wydawnictwo okazało się podobnym sukcesem. Utwór „Here With Me” znalazł się w ścieżce dźwiękowej filmu „Love Actually” czy „Bridget Jones: W pogoni za rozumem”. Wydany w 2010 roku singiel „Everything to Lose” pojawił się w filmie „Seks w wielkim mieście 2”.

Ostatni album piosenkarki, „Still on My Mind”, ukazał się w marcu 2019 roku. W ramach promocji płyty, Dido wyruszy w pierwszą od 15 lat trasę koncertową. „Still On My Mind” to album, na którym Dido pokaże się w różnych odsłonach, począwszy od – jej ulubionego – hip hopu, po folkowe dźwięki. Cała płyta to zmysłowa mieszanka stylów i gatunków, znajdziemy na niej także trochę elektroniki i dancowych rytmów.

foto: Paweł Rychter

One thought on “Dido zagrała w Poznaniu

  1. Hi there,

    My name is Jimmy Sims and I play bass for Dido. I’m inquiring about an image of me that I believe was taken by Pavel Rychter on the 16th of November 2019. I need an image of myself to be used in an advertisement for bass guitar strings and I’m wondering if it would be possible to get permission use that one? It will be used online at http://www.basscentre.com and possibly in a print advert in Bass Guitar magazine.

    Please let me know your thoughts,

    Kind regards,

    JImmy Sims

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *