Polscy fani Queen chcą alei Freddiego Mercury’ego w Warszawie !!!

Fan Queen i dziennikarz radiowy Piotr Otrębski przy współpracy z Polskim Fanklubem Queen przygotował plan nadania imienia Freddiego jednej z alejek w Warszawie. Mamy nadzieje, że poprzecie pomysł i wesprzecie projekt swoim podpisem!

Petycja znajduje się w klubokawiarni Retrospekcja przy ul. Bednarskiej.
Podpisy przyjmowane są TYLKO w Retrospekcji!

Szanowni Państwo, Jako dziennikarz, varsavianista, warszawiak, ale przede wszystkim bezapelacyjnie zdeklarowany fan zespołu Queen, wspólnie z Polskim Fanklubem Queen, chciałbym ogłosić zbiórkę podpisów pod naszą inicjatywą upamiętnienia Freddiego Mercury’ego w przestrzeni miejskiej Warszawy. Uzasadnienie wniosku, który zostanie złożony w stołecznym Biurze Geodezji i Katastru zamieszczam poniżej. Chcemy by Warszawa była pierwszą stolicą, która w ten sposób uhonoruje wielkiego muzyka i artystę, który nie ma odpowiednika w historii. Proponujemy nadanie imienia Freddiego Mercury’ego jednej z alejek parkowych w Parku Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego (d. Centralny Park Kultury). Nasza inicjatywa nie ma żadnych podtekstów politycznych. Grupa wnioskodawców to ludzie o bardzo różnych poglądach, których łączy miłość do muzyki Queen i Freddiego Mercury’ego. GDZIE MOŻNA PODPISAĆ WNIOSEK? Do wszczęcia procedury potrzeba co najmniej 200 podpisów pełnoletnich osób zamieszkałych w Warszawie (osoby nie muszą być w Warszawie zameldowane!). Podpisy zbierane są w klubokawiarni Retrospekcja przy ul. Bednarskiej codziennie od godz. 16:30. Jeśli są Państwo fanami Queen lub po prostu cenią muzykę zespołu – bardzo prosimy o podpis. Każdy jeden ma znaczenie. A Retrospekcja to naprawdę fajne miejsce. Jednocześnie zwracam się z prośbą do Koleżanek i Kolegów z różnych redakcji. Zainteresujcie się tematem, pomóżcie nam nagłośnić akcję!

UZASADNIENIE WNIOSKU: Proponowany patron: Freddie Mercury nie był związany biograficznie z Warszawą, należy jednak do wąskiego grona ikon kultury tak uniwersalnych, że – niczym o Chopinie – można powiedzieć o nim: „talentem świata obywatel”. Nie wnosimy o czynienie precedensu. Nazewnictwo warszawskie zna bowiem podobne przypadki upamiętnień zagranicznych muzyków – vide: ulica Johna Lennona, czy aleja George’a Harrisona. Freddie Mercury to postać, która nie ma odpowiednika w historii muzyki światowej. 27 lat po śmierci, Mercury ma status legendy i należy do najlepiej rozpoznawalnych artystów wszech czasów. Był autorem takich przebojów Queen jak ‚We Are The Champions’, ‚Bohemian Rhapsody’, ‚Crazy Little Thing Called Love’. Piosenki te mają wymiar wspólnotowy. Zawsze łączą, a nie dzielą. O tym, że Mercury był artystą najwyższej klasy niech świadczy fakt, że wspólnie z divą Montserat Caballé nagrał hymn letnich igrzysk olimpijskich w Barcelonie (1992). Uhonorowanie Mercury’ego będzie zarazem uhonorowaniem całego zespołu Queen i docenieniem jego niebagatelnego dorobku muzycznego. Gdyby nie okres PRL, zespół Queen z pewnością występowałby w Polsce w latach swojej największej świetności. Kiedy w 1986 r. muzycy przyjechali do Budapesztu (wydarzenie bez precedensu w tzw. bloku wschodnim), na stadionie olimpijskim grali nie tylko dla lokalnej węgierskiej publiczności, lecz dla wszystkich ludzi zamkniętych za żelazną kurtyną komunizmu – także dla Polaków. Zespół Queen zawsze życzliwie odnosił się do Polski i jej mieszkańców. W 1996 r. Brian May (gitarzysta) i Roger Taylor (perkusista) odwiedzili Warszawę odbierając (mało wówczas znaną) nagrodę Fryderyk za zagraniczny album roku 1995 ‚Made in Heaven’. W Polsce, ojczyźnie Fryderyka Chopina, którego twórczość – jako pianista – Mercury znał (Chopina i Mozarta uważał za największych kompozytorów), ma on miliony fanów reprezentujących wszystkie pokolenia. Warto na marginesie dodać, że Warszawa występuje w wideoklipie do piosenki Queen „Innuendo” (1991). Po wznowieniu aktywności koncertowej (z nowym wokalistą Adamem Lambertem), Queen regularnie odwiedza Polskę. Upamiętnienie Freddiego Mercury’ego w przestrzeni miejskiej Warszawy powinno być tak zlokalizowane, by mieć charakter miejscotwórczy. Z pewnością – z uwagi na ogromną globalną popularność postaci – stanowiłoby ono także atrakcję turystyczną. Przestrzeń ta powinna być miejscem spotkań o charakterze nieformalnym lub rekreacji. Uroczystość nadania imienia miejscu mogłaby być wielkim happeningiem z udziałem fanów z całego kraju. Taka inicjatywa z pewnością pozytywnie wpłynie na wizerunek Warszawy oraz jej atrakcyjność w oczach turystów. Proponujemy nazwanie imieniem Freddiego Mercury’ego wybranej alei w Parku im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Jest to przestrzeń zaprojektowana z myślą o wypoczynku, rekreacji, a także kulturze. W bliskim sąsiedztwie znajduje się Zamek Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, w pobliżu są tereny sportowo-rekreacyjne Legii, Agrykoli, wioślarskie, a także m.in. Studio Buffo. Przestrzeń parkowa sprzyja organizacji wydarzeń kulturalnych – także związanych z proponowanym patronem. Jeśli z jakichś powodów, upamiętnienie Freddiego Mercury’ego na terenie wyżej wymienionego parku nie jest możliwe, prosimy o wskazanie najlepszej zdaniem Biura Geodezji i Katastru lokalizacji upamiętnienia. Od 2004 r. swoją siedzibę w Warszawie ma zarejestrowane stowarzyszenie Polski Fanklub Queen. Jedyny działający fanklub zespołu w Polsce, który od lat organizuje spotkania fanów w Warszawie.

 

?? Aleja (parkowa) Freddiego Mercury’ego – zbieramy podpisy!===================================?Freddie Mercury…

Opublikowany przez Piotr Otrębski o Warszawie Niedziela, 3 marca 2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *