Recenzja Płyty Nocny Kochanek – Stosunki Międzynarodowe

“Stosunki Międzynarodowe” to album, który w swej koncepcji był wielkim wyzwaniem. Bo jak nagrać covery znanych i lubianych kawałków tak, aby nie były odgrzewanym kotletem tylko kawałkiem soczystego mięcha?

Idea nagrania albumu albumu z coverami wiązała się najpewniej z niezwykle ciepłym przyjęciem przez fanów utworu “Tribjut”, będącego luźną interpretacją numeru “Tribute“ zespołu Teneacious D.” Tribjut” był utworem bardzo udanym i zapoczątkował lawinę próśb o nagranie kolejnych kawałków tego typu. Ryzyko, że kolejne interpretacje znanych utworów nie powtórzą sukcesu “Tribujtu” było spore jednak, kto inny, jak Nocny Kochanek, miał szansę zrobić to dobrze?

Ciężko jest tak naprawdę oceniać “Stosunki Międzynarodowe”, zważywszy, że jest albumem odtwórczym i autorstwa kawałków nie można przypisać Nocnemu Kochankowi. Można jednak rzucić na pożarcie oceny ich aranżację a ta – moim, skromnym zdaniem – wyszła bardzo dobrze.

Pierwszą kwestią, jest tłumaczenie tekstów. Przekład tekstu z zachowaniem zarówno jego rymu jak i sensu treści, wymaga sporej pracy i pomyślunku. Już nie wspominając o problematyce przekładnia na język polski angielskich idiomów. I tu brawa należą się Krzyśkowi Sokołowskiemu, odpowiedzialnemu za tłumaczenie. Pomijając fakt przełożenia tłumaczenia na “kochankowy” styl pisania tekstów to mamy tu jeszcze wrzucenie drobnych smaczków w polskiej wersji. Przykład? W utworze “Mr. Torture zespołu Helloween mamy frazę” Mr Torture sells pain to the housewives in Spain”. W kawałku “Pan od Tortur” Kochanków, to zdanie zostało przełożone na nasz, rodzimy grunt poezji i brzmi “Dzisiaj wychłoszcze on wiejskich gospodyń krąg”. Albo inny przykład:  “Charlotte” z ” 22 Acaia Avenue” stała się naszą, polską “Kaśką”. Nocny Kochanek nawet background historii opisanej w utworze przekłada na rodzimą modłę. Trochę tak, jakby wziąć smaki z różnych stron świata i zrobić z nich farsz do polskich pierogów.

Kolejną kwestią jest brzmienie. Panowie nadali tym utworom nowocześniejsze brzmienie, a jednocześnie, przez konkretne efekty gitarowe – zyskały one nieco bardziej „kochankowy” sound . To właśnie brzmienie nadało tym wszystkim coverom, stworzonym bądź co bądź przez różnych artystów, wspólny mianownik, czyniąc “Stosunki Międzynarodowe” bardziej spójne muzycznie.

Inna sprawa jest jednak z wokalem – słychać, że w konkretnych numerach Krzysiek mocno inspiruje się pierwowzorami jak choćby równając do niskich rejestrów Halforda w “Turbokochasiu” (oryg. “Turbo Lover” Judas Priest) czy powielając z lekka manierę Blackiego Lawlessa z W.A.S.P w „Rżnę Się Jak Zwierz”.

Płyta bardzo mocno balansuje na granicy pastiszu i artyzmu ale moim zdaniem nie schodzi w żadną stronę, zachowując muzyczną równowagę. Cóż, teksty utworów mają mocny podtekst erotyczny ale przecież… taki również mają w oryginale więc nie ma co tu zwalać winy na celowe zniekształcenie tłumaczeniowe! Album ma swoje bardzo mocne momenty, jak choćby premierowy “Piorun” czyli polska wersja “Thunderstruck”, wspomniany już wyżej “Pan Od Tortur” oraz „Aleja Akacjowa 22” autorstwa Iron Maiden i przeczuwam, że w polskim rockowo-metalowym mainstreamie zostaną na dłużej.

“Stosunki Międzynarodowe” to ciekawy eksperyment i moim zdaniem –bardzo udany. Albumy z coverami dostawaliśmy już wcześniej od różnych artystów w różnej formie, jednak w takiej wersji płyta nie została podana jeszcze nigdy. I zamykając ją w kategorii płyt coverowych – wybija się wśród innych swoim pomysłem. 

Dobór utworów też jest niezły, bo niby mamy kawałki dobrze znane ale jednak nie tak bardzo oczywiste jak niektórym mogłoby się wydawać. Nie znajdziemy tu sztandarowych szlagierów rockowych i metalowych zespołów i całe szczęście bo przez to album brzmi po prostu ciekawiej. Ogromnym plusem jest dla mnie także spójność całego konceptu – tytuł płyty, jej zawartość i grafika są dobrane wręcz perfekcyjnie!

“Stosunki Międzynarodowe” to album godny polecenia jednak trzeba się liczyć, z tym, że są to covery i tu odkrycia Ameryki nie będzie. Niemniej ich aranżacja i w szczególności tłumaczenie tekstów zasługują na brawa i uznanie. Jeśli teksty nie wywołają u Was rumieńca wstydu – jest szansa, że płyta Wam się spodoba 🙂

 

Recenzja : Oliwia Cichocka

Nocny Kochanek – Stosunki Międzynarodowe (CD) – Sklep Nocny Kochanek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *