Ben Howard ujawnia kolejną zapowiedź nowej płyty

Ben Howard udostępnił drugi utwór z nadchodzącego albumu „Collections From The Whiteout” (premiera 26 marca 2021). W serwisach cyfrowych pojawił się singiel „Crowhurst’s Meme”.

„Crowhurst’s Meme” to następca singla „What A Day”. O nowym utworze BenHoward opowiada:

Pierwszą inspiracją do utworu były gitarowe klawisze, które mają w sobie coś z choroby morskiej, a to stworzyło wątłe połączenie w mojej głowie do historii Donalda Crowhursta – brytyjskiego żeglarza-amatora, który zmarł podczas rejsu dookoła świata. Te dwie rzeczy dobrze współgrały, dlatego piosenka stała się eksploracją kiepsko udokumentowanej uniwersalnej części tej historii.

Ben Howard

Donald Crowhurst, brytyjski biznesmen, zmarł podczas Sunday Times’ Golden Globe Race w 1969. Z Wikipedii dowiadujemy się, że jego jacht zaczął nabierać wody, a żeglarz-amator zanotował, że prawdopodobnie zatonie na szerokich wodach. W pewnym momencie mężczyzna po cichu wycofał się z regat, a organizatorom wysyłał fałszywe współrzędne. Jego zapiski, odnalezione po zaginięciu, sugerują, że Crowhurst był w olbrzymim stresie, a związane z tym zaburzenia psychologiczne mogły doprowadzić do jego samobójstwa.

Za produkcję albumu „Collections From The Whiteut” odpowiadają Ben Howard, Aaron Dessner (The National, Sharon Van Etten, Taylor Swift). Po raz pierwszy artysta postanowił powierzyć produkcję komuś spoza swojego zespołu oraz grona najbliższych współpracowników.
Mrok, który przewijał się przez drugi album studyjny Bena, „I Forget Where We Were” oraz subtelne echa na jego następcy, „Noonday Dream”, nie jest tak oczywisty na „Collections From The Whiteout”. Piosenki na płycie zostały zainspirowane wnikliwą analizą nagłówków oraz scrollowanych historii. Ben zebrał najciekawsze wycinki i pozwolił, by jego ciekawość przejęła kontrolę. Efektem był dźwiękowy szkicownik składający się m.in. z loopów na taśmach oraz efektów gitarowych.
„Crowhurst’s Meme” zotało zainspirowane śmiercią żeglarza-amatora Donalda Crowhursta; „Sorry Kid” – historią rosyjskiej oszustki Anny Sorokin; „The Strange Last Flight of Richard Russel” to opowieść o Richardzie Russellu, człowieku, który ukrałd i rozbił samolot w Seattle; „Finders Keepers” – rozczłonkowanym ciele znajomego ocja, które zostało znalezione w walizce dryfującej po Tamizie. Anglia i absurdy jej polityki mocno wpłynęły na kształt utworów. Równolegle pojawiają się tam osobiste anegdoty dotyczące życia artysty, który dzieli swój czas pomiędzy Paryżem, Devon i Hiszpanią. Kto usłyszy tam wpływy Briana Eno, Durutti Column czy Steve’a Reicha, nie będzie w błędzie. Pojawiają się także inspiracje Neilem Youngiem oraz Townesem Van Zandtem. „Collections From The Whiteout” oddalone są o wiele mil od multiplatynowego debiutu Bena Howarda, jednak ścieżka od pierwszej do czwartej płyty, jaką wytoczył artysta, jest całkiem jednolita.

Ben Howard zaprosił na krążek znakomitych nowych graczy, takich jak Yussef Dayes, Kate Stables z This Is The Kit, James Krivchenia z Big Thief, Kyle Keegan z Hiss Golden Messenger czy wspomniany wcześniej Aaron Dessner. „Collections From The Whiteout” powstało także z udziałem gitarzysty i wieloletniego współpracownika Howarda, Mickeya Smitha. Rob Moose (Bon Iver, Laura Marling, Blake Mills, Phoebe Bridgers) odpowiedzialny jest za aranżację smyczków.
„Collections From The Whiteout” to dźwiękowa przygoda, która potwierdza, że Ben Howard jest jednym z najbardziej innowacyjnych i naturalnie uzdolnionych artystów w Wielkiej Brytanii. Jego czwarta płyta jest wielkim dziełem, a zarazem najbardziej spełnionym wydawnictwem z tych dotychczasowych.
https://prowly-uploads.s3.eu-west-1.amazonaws.com/uploads/landing_page_image/image/309792/d1e33a5d7ffc2a976fda6d0127deece2.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *